w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

20 czerwca 2016

przekomarzam się

Rozebrałam na czynniki poprzedni wpis i doszłam do wniosku, że na aurę radości złożyły się wyrazy: 
piękny, kolorowe, mili, dostałam w prezencie, pięknego, mam chęć, spodobała, było mi miło, jeszcze milej mi było, zaakceptowali, lepsze . Mogą być ściągawką do pozytywnych wpisów ;).

Ciekawa jestem, czy zrównoważą informację, że się ociupinę martwię, bo rzęsy mi wypadają.

Ale generalnie nastrój mam bardzo dobry.
Ściskam!

PS
piękny top zszyłam (mojszy)
rozmiar 172 x 204

18 czerwca 2016

sobota rozpoczęta o 6.30

Świat jest piękny, życie kolorowe, tylko niektórzy mili ludzie mieszkają za daleko.
Ale może w tym smak.


Rano pożegnałam gości. Nadejszła wiekopomna chwila, zawiesiłam na ścianie Bolesławiec (dostałam w prezencie wiertarkę - hip, hip, hurrrrra!). Umyję podłogę i rozkładam pięknego "lajerkejka". Mam chęć szyć dla siebie. 
Ale żeby nie było, że nic w tym tygodniu nie szyłam. Uszyłam dwie torby na lato nr 2 i 3 (nuuuudy) i tubę na reklamówki - klona mojej tuby. Rodzicom się spodobała i zachcieli mieć. Było mi miło :)).
A jeszcze milej mi było, gdy szykowałam taśmę bawełnianą do tuby, a mama powiedziała "Ty chyba wszystko masz. Nie masz czegoś? Co ci kupić?". Zaakceptowali, że wsiąkłam i mnie nie ma dla innych spraw. No trochę jestem. Wiadomo, o co chodzi.

A to Bolek na ścianie. Po lewej wisi przyczyna koloru tła talerzy, po prawej sajgon szyciowy - proszę pominąć.
Lepsze zdjęcia?
Może niedługo. Prawdopodobnie zakończę erę zdjęć z komórki. Kupiłam aparat.

11 czerwca 2016

rozmowy

Od środy jestem w podróży. Dziękuję Wam za wspólnie spędzony czas. Przeżyłam pół roku emocji, a może i więcej, w trzy dni.

7 czerwca 2016

torba na lato nr 1

Będzie niewyraźnie. Ale to jedyna szansa, że pokażę. Mam, co prawda, do uszycia jeszcze trzy takie same, ale nie wiem kiedy to nastąpi - okazało się, że trzeba się trochę pocertolić, wcale nie taka easy-peasy.
Pomysł nie mój. Wzór pochodzi z tej książki:
Instrukcja dla początkujących może być mało czytelna. Wszystkiego nie ma. Pewne rzeczy trzeba po prostu wiedzieć, albo pokombinować.
To zdjęcie uparło się być w pionie. Nie walczę.
Autorka doradzała mamiący oczy materiał  w pionowe pasy. Pasków niet, są ptasie ślady usztywnione flizeliną 80 g, o którą pytała Ela w poprzednim poście. Na zdjęciu torba jest pusta.
W oryginale podszewka jest czerwona. Trochę się dostosowałam.
W środku leży duży ręcznik. Ta torba to gigant. I raczej strach z nią "w miasto", nie ma żadnych zabezpieczeń, jedynie małą kieszonkę na suwak. Ot, taka plażówka. 
Dla zobrazowania proporcji wrzuciłam ładowarkę do telefonu.
Mam plan podrasować wzór i uszyć sobie szmaciankę z Tima Holza. Mam nadzieję, że jeszcze w tym miesiącu.

Pozdrawiam z pełnym brzuchem truskawek.

5 czerwca 2016

ale za to niedziela...

Ramon Casas, Tired


Podejrzewałam, że po 6 dniach pracy zostaną ze mnie wytłoczyny. Prognozę potwierdzam. Nie mam chęci na nic, prostą torbę zszywam w ratach, a wszystko rozwleczone... Wybrałam suwak, trzy godziny przerwy, zmieniłam stopkę, poszłam przekąsić, itd.

Moja rada dot. szycia toreb - flizelina 80 g robi fajny pancerzyk, tzn. bawełna dostaje dobry kształt i nie wisi smętnie jak ścierka.

A wracając do nastroju. Normalnie almost blue.