w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

25 czerwca 2015

rewanżyk

To ja coś pani uszyję - powiedziałam oddając sąsiadce łubiankę i wiaderko.
Miałam na myśli patchwork. Sąsiadka miała na myśli swoje gumowe spodnie.
Walczę z nimi trzeci dzień.
Chyba przejdę na mięsną dietę.

21 czerwca 2015

torba na matę

Czytając Lesia (widocznie wcale nie jest taki dobry) dostałam sygnał z satelity, wyskoczyłam z łóżka i uszyłam torbę na matę obrotową i szyciowe przydasie. Torba wyszła odrobinę za mała. Niby cięłam z dużym zapasem... Jak zwykle wydawało mi się... Powinnam uszyć z marszu drugą, ale wypstrykałam się już z chęci. Umęczył się szyciem horizon, umęczyłam się ja. Nigdy więcej torby na horizonie. Aż piszczał z wysiłku.

Torba nie jest fioletowa. Nie lubię tego koloru.
w środku mata wciśnięta na styk

prawie realny kolor, materiał jest buraczany

dowód w sprawie

ps.
Po co mi torba na matę?
W tym roku na urlop jadę z maszyną.

17 czerwca 2015

małe manipulacje

M. trochę się martwił, że ciągle słucham The Whole Of The Moon. Musiałam dwa razy zapewniać, że dalej kocham Queen.
W nagrodę dostałam od dziecka płytę The Waterboys. Sam wymyślił, zaangażował ojca i dał w prezencie.
Może ta sztuczka uda się drugi raz. Trzeba puścić przynajmniej 30 razy.

Chciałabym :D




14 czerwca 2015

NfD czyli Narzuta für Danka

Facebook łączy ludzi. Można się z tym nie zgodzić. Ja wiem swoje. Moje wąziutkie grono znajomych w ciągu 11 miesięcy (odkąd trafiłam do grupy Patchwork po polsku i na cotygodniowe spotkania robótkowe) rozrosło się o ok. 150 osób. Wirtualne znajomości przeniosły się w real, część pozostanie w dotychczasowej formie, co nie znaczy, że gorszej. Dzieje się, kotłuje, żywi ludzie, prawdziwe historie, przyjemność z obcowania. I tam poznałam Dankę, o której kiedyś wspomniałam w  tym wpisie. A Danka poznała mnie. Prawda Danka?
No i tak się złożyło, że...


Przeczytacie u Moniki . Mi trochę słów brakuje.

12 czerwca 2015

FW ciąg dalszy

Leciałam wczoraj już na oparach. W ciągu tygodnia ze dwadzieścia razy zmieniałam numery bloków do uszycia. Nie pasowało mi, że podobne do siebie, za trudne, za łatwe, za brzydkie, udziwnione, itd. Dostawałam już oczopląsu. Jakość szycia spadła. Materiały topniały w oczach; z niektórych zostały tylko skrawki. Po północy miałam 61, czyli brakowało 9. Po raz enty zaznaczyłam, które uszyć, a potem przyszło mi do głowy, żeby narysować w zeszycie prostokąty 7x10 i 7x9. Nie wiem dlaczego nie zrobiłam tego na początku. Odetchnęłam z ulgą; lepiej wyglądało 7x9. Z zaznaczonych dziewięciu wybrałam dwa na rano (obydwa do uszycia metodą PP) i poszłam spać. Pierwszy uszyłam przy pomocy nowatorskiej metody ruchomego papierka (nie polecam :D) i doszłam do wniosku, że to nie jest dzień na PP, skoro nie chce mi się rysować. Zmieniłam ostatni numer; wybrałam blok, którego ani razu nie brałam pod uwagę, okazał się jednak idealny do wykorzystania resztki materiału od babci. No i uszyłam go na odwrót. Nic już nie zmieniam ani nie poprawiam. Etap szycia bloczków jest definitywnie zamknięty.

A teraz trochę danych.
Do uszycia bloczków użyłam 19 materiałów. Na tło mam gotowy jeszcze jeden materiał. I planuję użyć różowego, o którym pisałam w tym poście.
W blokach wystąpiły ;):
1. materiał od babci - 26 razy
2. pudrowy róż - 10 razy
3. lila bez - 14 razy

65 Peaceful Hours
najbardziej krzywy, ale chyba ulubiony
po lewej stronie bloku "papierek"
4. ciemne kwiaty - 12 razy
1 Attic Windows, szyty jako ostatni
5. jasne różyczki - 11 razy
6. ciemne różyczki - 8 razy
105 Wild Goose Chase
7. łączka z morskim - 11 razy
8. granat z kwiatkami - 7 razy
92 Streak of Lightning
9. Cosmic Blue - 11 razy
10. zielona łączka - 11 razy
107 Windblown Square
11. sine kwiatki na miętowym - 6 razy
12. różowe kwiatki na oliwkowym - 7 razy
43 Garden Path
55 Linoleum
13. duże kwiaty z granatem - 7 razy
75 Rosebund
14. duże róże - 10 razy
89 Steps to the Altar
15. różowy - 5 razy
16. różowe kwiatki na niebieskim - 11 razy
109 Windows
17. wrzosowe kwiatki - 10 razy
106 Wild Rose & Square
101 Wedding Ring
108 Windmill
50 Honey's Choice
52 Hovering Hawks
18. blady różowy - 3 razy
87 Star Gardener
30 End of Day
80 Single Wedding Star
19. różowa łączka - 6 razy
58 Mother's Dream
90 Storm Signal
79 Silver Lane
28 Duck and Ducklings
39 Friendship
97 Waste Not
też odwrotnie


W lipcu ciąg dalszy FW.








11 czerwca 2015

geny



Dostałam od mamy piękny prezent. Pasuje jak ulał. Prawdopodobnie prababcia miała ten sam rozmiar któregoś palca. 


8 czerwca 2015

żony ciąg dalszy

Mam już 39 bloków i 40-y w trakcie. 

tak wyglądają wiórki po docinaniu poszczególnych elementów
dwa razy opróżniałam kosz
materiał od babci
prezent z okazji przejścia na emeryturę (Jej)
7 Birds in the Air
10 Bowtie
13 Buckwheat
17 Cats & Mice
23 Country Farm
ten mnie wykończył
27 Darting Birds
29 Economy
31 Evening Star
54 Kitchen Woodbox
68 Postage Stamp
70 Praire Queen
Puss in the Corner
72 Railroad
18 Century of Progress
trochę inny niż w książce
uszyty PP
nie polecam 18, na środku robi się zbity "kołtun"
22 Corn & Beans
44 Gentleman's Fancy
64 Peace & Plenty
98 Waterwheel

7 czerwca 2015

siła komplementu

Sąsiadkę widuję kilkanaście razy w roku. Ostatnio trochę częściej, więc licznik podskoczy. 
Ma w mieszkaniu magnes; gdy M. był młodszy, często pytał, czy może iść do pani sąsiadki. I ze dwie, może trzy, sąsiedzkie wizyty zaliczył. Sam. My zamieniamy parę słów na klatce schodowej. Czasami przekazuje mi paczkę od kuriera. Cukru nie pożyczamy. Łączy nas tylko wspólne piętro i dzień dobry.
Jakiś czas temu sąsiadka związała się. Oboje wyglądają kwitnąco, choć wiek już nie ten i widać, że są z jednej bajki. Ze dwa tygodnie temu nadarzyła się okazja i powiedziałam Jej o tym, zmieniając bajkę na glinę, czy coś w podobnym stylu. Pod wpływem impulsu powiedziałam, nie było raczej wyrafinowane.
W środę dostałam pudło sałaty i boćwiny. Pomyślałam, że ma ogromną nadwyżkę i pan chyba ma działkę.
Wczoraj dostałam wiaderko truskawek i ciasto z rabarbarem.
Przy cieście mnie olśniło. 
Nowy związek jest dla pani sąsiadki bardzo ważny. Dzięki temu mogłam na śniadanie zjeść ciasto.




Nie pasuje, ale chodzi za mną od paru dni.
A może i pasuje. Nie rozgryzłam pana.



5 czerwca 2015

Gdybym mogła przenieść się w czasie, wybrałabym lata osiemdziesiąte. Chciałabym je świadomie przeżyć. W innym kraju.


4 czerwca 2015

ćwiczenia z cierpliwości


Od 01 stycznia w grupie "Patchwork po polsku" ruszyło z kopyta szycie Żony. Tak mówimy w skrócie na Farmer's Wife Quilt. Dwie dziewczyny już skończyły, większość jest w trakcie, część ma dopiero materiały. W lutym żonę porzuciłam, miałam wtedy 14 bloków, od zeszłej niedzieli doszyłam 7 i w ten sposób mam prawie 1/4 całości. W pierwszej wersji chciałam uszyć wszystkie, tj. 111. Obmierzyłam ścianę i z żalem zrobiłam casting. Wykreśliłam bloki przypominające swastykę, bloki z aplikacjami (wszystkie koszyczki poszły precz), część poleciała za nazwę - nie uszyję nic, co w nazwie ma miód.
Chciałam uszyć top do końca czerwca i zabrać na urlop, żeby ręcznie pikować, ale w trakcie dzisiejszego szycia bloku nr 38 moje chcenie zderzyło się z rzeczywistością. Z niektórymi blokami trzeba się cackać, minuty przechodzą w godziny.
Nie narzekam. Kocham szyć Żonę.


38 Four Winds
6 Big Dipper
20 Churn Dash
9 Box
11 Broken Dishes
12 Broken Sugar Bowl
19 Checkerboard
25 Cups & Saucers
26 Cut Glass Dish
32 Farmer's Daughter
73 Rainbow Flowers
84 Spool
16 Calico Puzzle, 21 Contrary Wife
81 Snowball, 41 Friendship Star
2 Autumn Tints, 61 Northern Lights
48 Homeward Bound
4 Basket Weave, uszyty przed castingiem
34 Flock