w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

25 stycznia 2015

Igielnik - testy

Dostałam od Asi zadanie. Mam się nie napracować i uszyć coś z resztek. Dosłownie wzięłam do serca wytyczne, wyciągnęłam pudło ze ścinkami i zrobiłam testy. Pomniejszę rozmiar; książeczka jest trochę za szeroka, zmodyfikuję łączenie z ociepliną, zrobię kieszonkę na nożyczki i taśmowo uszyję ileś tam. Ile? Zobaczymy jak będzie szło po modyfikacji.


Czuję się jakbym w tej samej sukience na kolejnej imprezie była. Materiały wzięły udział w tym poście, tym i tym.  Nuuuuudyyy.
Jak się pocięło 4 poszwy na kołdrę 160x200 i 4 poszewki na poduszki 70x80, trzeba się męczyć.

24 stycznia 2015

Mamo, masz w głowie tylko szycie.

M. nadrabia szkolne zaległości. Jest szybki i niedokładny.
Budzi się we mnie tyran i zrzędzę "rób synu dokładnie, bo będzie trzeba pruć".


23 stycznia 2015

uników ciąg dalszy


Zszyłam mopa. Nie pasował do kija.
Powstała całkiem spora ścierka dla rodzicielki (z 38 pasków). Mama czasem lubi tradycyjne "latanie na szmacie". Jestem bardzo ciekawa Jej miny.
I mniejsza dla mnie. Może przyda się do kurzu.

20 stycznia 2015

UFO

Nie wierzę, ale kilka posiadam. UFO czyli UnFinished Object wyziera z kąta to tu, to tam. I straszy. I zniechęca. Normalnie sól w oku; różowoszara sól w oku. Męczy mnie zobowiązanie, zniechęca perspektywa kanapki. Rzucam się na drobiazgi, zszywam ścinki, rozpoczęłam szycie bloków do FW. A posortowane elementy straszą i są niemym wyrzutem sumienia. 
Bleeee.
Sama sobie kazałam.
Sama się męczę.
Po dwakroć bleeee.

18 stycznia 2015

Tydzień Szycia Dzieciom III

Byłam przekonana, że opuściłam TSD II. Przejrzałam zdjęcia, utwierdzam się, że mam dobry reset mózgu (na alzheimera chyba odrobinę za wcześnie). Podczas II uszyłam 3 czapki kominiarki i komin. Oswoiłam się trochę z dresówką i w zeszłym tygodniu skoczyłam na główkę. Przymiarka najwcześniej we wtorek, ale zdjęć na modelu i tak nie pokażę, przedstawiam więc wersję płaską-panelową.


nieudolnie wszyta lamówka (po 4 pruciach)

kieszenie podszyte czarną bawełną

podłożenie dołu

metkowe testy na Horizonie
rękaw czyli nigdy więcej w ten sposób
stopka maszyny ledwie się mieściła
Uszyłam na Elnie Explore 340. Do domowego szycia nadaje się idealnie. Trzeba jedynie pamiętać, żeby nie przeszywać tych samych miejsc dwa razy. Przestają wtedy pracować, dzianina w miejscach szwów staje się blachą.
Wyciągnęłam wnioski z szycia. Mam problem z wykończeniami, krawieckimi sztuczkami. O konstrukcji i modelowaniu nawet nie wspomnę.
Czekam na szkołę wieczorową w okolicy.
Spełnię marzenie czternastolatki.
Co ma wisieć, nie utonie.

15 stycznia 2015

ćwierć wieku temu

Prześladowca zidentyfikowany. Dobrze, że umiem mruczeć i względnie nie fałszować. Zainfekowałam osobę z natręctwami i znalazła w 4 dni. Znalazła Mika Oldfielda "Woman of Ireland". Resztę dodłubałam sama.


11 stycznia 2015

kto to śpiewa

Tak mnie natchnął Ślubny Intensywnie Kreatywnej tym wpisem, że otworzyły się w pamięci prywatne furteczki. Pewnie też macie swoje.
Mam jeszcze kilka niezidentyfikowanych utworów i liczę, że kiedyś w jakimś radio ktoś "puści" i wyartykułuje nazwę zespołu lub tytuł piosenki. Z każdym rokiem szanse maleją.
Trzy tłuste ćwiartki z kolekcji Tima Holtza temu, kto naprowadzi mnie na właściwy trop.
Przełom lat 80/90. Piękne zielone pola, klify, panu łopocze czarny płaszcz, zbliżenie na nogi. Spokojna ballada. 
Ach, jak mnie to męczy.

A tymczasem Fine Young Cannibals (łatwe do zapamiętania).





6 stycznia 2015

jak matka z materią walczyła

Dziewczyny cyklicznie uwalniają tkaniny, ja uwolniłam kanapę. Wszystkie materiały znalazły swoje miejsce. Nie, nie pochowałam. To byłby zbyteczny wysiłek. Po kilku zmianach mieszkań mam w piwnicy różne "gadżety" i wreszcie nowe zastosowanie znalazł stojak na ręczniki. Jest już w pobliżu maszyny. Sajgon trochę się zmniejszył. Stworzyłam dziecku przyjazne środowisko. M. obejrzy pingwiny oparty.

3 stycznia 2015

jelly roll

Wrzucam do googla "jelly roll", żeby sprawdzić rozmiar. I wyskakuje mi Morton. Niech i tak będzie.
A pasek z jelly roll ma 2,5" na 44".