w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

19 października 2014

Nie lubię fuksji.

Zszyłam spód quiltu. Powstała płachta o wymiarach 2,75 x 2,75 (około, nie równałam linii brzegowej, zostanie odcięta przed doszywaniem lamówki). I oczy mnie bolą od koloru. Przyszła właścicielka lekko przerażona. No cóż... Góra będzie ładniejsza, harmonijna, mniej fuksji, ale może się okazać, że dalej za dużo. Uratuję trochę pikowaniem ciemnymi nićmi. A jak to nie pomoże, to będzie pokaźnych rozmiarów niewypał.

A to widok z drugiej strony barierki:

2 października 2014

Szyć czy nie szyć?

Quilt dla Magdy, zaległy manekin Zapomnianej Pracowni, TSD połączony z TSMD (matki szyją dla siebie :D), pokrowiec na reklamówki, tapicerka, świąteczny projekt Sunbonnet Sue, choinki, baby quilt - tyle szycia na już, a od wczoraj roi mi się:


I nie wiem. Doba ma za mało godzin. Od listopada żyję bez umiaru; szycie, szycie, szycie.