w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

26 lipca 2016

cd. z Eclectic Elements

Z pozostałości po torbie (odcięte rogi dna) i resztek po mojej narzucie (klik) uszyłam, co zapowiedziałam we wczorajszym poście. Mam już komplet. 

Usztywnione kawałki torby są dnem kosmetyczki. Całość podkleiłam dodatkowo dwiema warstwami najcieńszej flizeliny i przepikowałam nitką, którą pikowałam torbę. 
 Materiał wewnętrzny to ten sam, który jest na lewej stronie narzuty; etykiety wina.
Nie odzwierciedlałam cięć z torby. Po najmniejszej linii oporu zszyłam paski, wyrównując je wcześniej, by po obu stronach kosmetyczki układały się symetrycznie.

Wrócił mi pęd do szycia.
Kocham ten sport.

25 lipca 2016

z Tima Holtza, czyli na lato, nr 6

Prawie zrealizowałam lipcową rozpiskę. Jeszcze muszę uszyć saszetkę na portfel i przyczepić do dyndającego karabińczyka.
Wszystkie materiały można zobaczyć na stronie sklepu Fabric https://www.fabric.com/brands-and-designers/tim-holtz, a tylko część (czego nie rozumiem) u samego Tima Holtza http://timholtz.com/prod_cat/full-collection-1/.
Niepotrzebnie obejrzałam te ze sklepu, aż piszczę do nich.
Żadne tak na mnie nie działają.
Holtz grzebie mi w mózgu.

Do uszycia torby użyłam:
Expedition Multi
Top Shop Multi
Photo Card Multi
Cigarbox Multi
Royal Mail Neutral (kłaniam się nisko darczyńcy :*)
Wall Flower Warn Wallpaper (drugi raz się kłaniam)
Correspondence Taupe
Ticking Red
Ticking Blue
Game Pieces Neutral
Melange Neutral
French Script Neutral

Materiał zewnętrzny usztywniłam flizeliną 80 g i na wszelki wypadek przepikowałam nićmi Triana nr 0350. Zaczął się odklejać.
Wykorzystałam wykrój torby nr 1; zmieniłam marszczenie na kontrafałdy, które łatwiej było zmieścić pod stopką, dostosowałam wewnętrzną kieszeń do wielkości swojego telefonu, dodałam dwie przegrody na różności typu czyścik do okularów, tabletka od bólu głowy i doszyłam "smycz" na portfel, tworząc sobie iluzję ochrony. Portfel na smyczy nie jest portfelem biegającym po dnie wielkości 16 cm na 44 cm. Gdy szukam w swoich torbach pieniędzy (a większość z nich jest duża) zazwyczaj nanosekundy dzielą mnie od histerii "ukradli, zgubiłam". 

Koniec gadania.
Torba ma trochę zielonego :D i trochę niebieskiego, więc symbolicznie zgłaszam się do konkursu Małgosi z bloga Quilts My Way, czyli Hello Sunshine






24 lipca 2016

torba ze sznurka (letnia nr 5)

Skorzystałam z wpisu Małgosi. Uważnie przeczytałam wszystkie wskazówki. Te ze źródła (klik) również. Od siebie dodam, że nić z bębenka jest nicią, która jest na prawej stronie torby. Zorientowałam się dopiero po uszyciu dna i teraz mam cieniowane dno wewnątrz torby, a nie na zewnątrz. I druga sprawa; przy szyciu owalu nie należy naciągać sznurka na zakrętach, jeśli chcemy mieć płaską formę. Wyciągnęłam wnioski, gdy zaczęła mi się robić miska zamiast deserowego.
100 metrów sznurka wystarczy na bardzo pojemną torbę dla dużego człowieka. Ale ziemniaków nosić nie polecam. Za delikatna materia.
cieniowane nici z Kiltowo