w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

11 marca 2017

etui na odtwarzacz audiobooków

Czara goryczy się przelała, gdy przez pięć minut jedną ręką próbowałam rozplątać skotłowane słuchawki, nie tracąc przy tym kontaktu wzrokowego z umykającą szosą. Słucham książek w aucie. Przyznaję.
Wymyśliłam taki pokrowiec. Przetestowałam. Spełnia funkcje, na jakich mi zależało. Jest łatwy do uszycia. Myślę, że można go zrobić w pół godziny. Zajęło mi to trochę więcej czasu. Pierwsza wersja miała szerszy "język" i trudniej było włożyć go do środka. Sprułam, odchudziłam i teraz jest dobrze.
Jeans pochodzi z nogawki spodni, materiał w kratkę dostałam od Lukoli. Zapięcie kupiła mi Uhatka, gdy byłyśmy w zeszłym roku w Pradze. Czekało na special project. Czas kupić następne. 



5 marca 2017

Miles on the wall

Siedzę z kieliszkiem wina i opijam realizację marzenia. Zamarzyło mi się kiedyś, że przy mojej pracy zobaczę przypięty kotylion. Dostałam do Marzenki zdjęcie i ...
I czas na nowe marzenie ;).
Piękne zdjęcia mojej pracy można zobaczyć w galerii Stowarzyszenia Polskiego Patchworku https. Link do galerii: https://www.flickr.com/photos/85322986@N00/sets/72157680941244636.

Dziękuję wszystkim za słowa uznania. Nie sądziłam, że taka praca może się podobać tak różnym osobom.

4 marca 2017

Kafeljo, czyli jak wyprodukowałam kolejne UFO

Przepis na Kafeljo:
4 ulubione charmpacki (lub 1 layercake, jak słusznie zauważyła Ewa Kiltowo)
ok. 2 metry jednolitej tkaniny na tło (o szer. 140)

wybieramy 72 kwadraty, które nie zostaną pocięte
wybieramy 72 następne i kroimy je na cztery części w pionie
23 kwadraty kroimy na 4 mniejsze kwadraty 

tak wyglądają przygotowane charmpacki

z tła wycinamy:
127 kwadracików o boku 1 i 1/4 cala
180 prostokątów o bokach 1 i 3/4 cala na 2 i 1/2 cala
180 prostokątów o bokach 1 i 3/4 cala na 5 cali

na tym zdjęciu widać mały kwadrat obszyty prostokątami z tła, okalające go paski z charmpacka oraz małe kwadraciki z tła

z tła kroimy jeszcze 17 kwadratów o boku 7 cali i przecinamy je po przekątnej
oraz 1 kwadrat o boku 7 i 1/2 cala, z niego będą narożniki (kwadrat kroimy po dwóch przekątnych)

po zszyciu całość wygląda tak

Szyłam z ok. czteromilimetrowym zapasem szwu. Zależało mi na dużym rozmiarze końcowym.
W tej wersji patchwork ma ok. 177 cm na 196 cm. Gdyby ktoś życzył sobie większy, wystarczy powiększyć trójkąty, które widać przy krawędzi topu, czyli wyciąć większe kwadraty niż 7 cali.

9 lutego 2017

Październik, Cappuccino Jokko i przepis

Małgosia zrobiła zdjęcia moich topów i mogę wreszcie coś pokazać na blogu. Małgosiu, dziękuję.

Październik
Cappuccino Jokko

Gdyby ktoś chciał uszyć Jokko, podaję przepis. Miło by mi było zobaczyć inne wykonanie. Ciekawa jestem efektów.

Do uszycia potrzebny jest 1 layercake i ok. 2 metry materiału (na zdjęciu jasne tło) o szerokości 150 cm.
Layercake:
12 kwadratów wybieramy na elementy główne
24 kwadraty dobieramy jako okalające i tniemy je na paski 2,5", czyli kwadrat na pół i połówki znów na pół (cięcia w jednym kierunku)
5 kwadratów tniemy na kwadraty o boku 5"
Tło:
7 kwadratów o boku 15"; kroimy je na połówki po przekątnej
1 kwadrat o boku 13" (z niego będą cztery narożniki topu); kroimy go po dwóch przekątnych
17 kwadratów o boku 4,5"
40 prostokątów o bokach 3",5"
40 prostokątów o bokach 3",10"

Zszyte elementy dają rozmiar ok. 180 cm x 230 cm.

Cdn. Szykuję wzór na top z 4 charmpacków.

16 stycznia 2017

motto stycznia

Połowa miesiąca minęła, można więc dać mu tytuł.
Styczeń 2017 ogłaszam miesiącem oczekiwania na pamięć podręczną. Po tylu latach używania komputera poznałam wreszcie funkcjonalność niektórych klawiszy. Budujące doświadczenie. Poczucie sprawczości wzrasta, jeno komunikaty z ekranu jakby ciągle te same. Nie podejrzewałam się o taki upór i cierpliwość. Jestem w stanie wyczekać nie tylko 20 minut na reakcję sprzętu, jestem w stanie pójść spać i sprawdzić rano, czy komputer się namyślił. On się namyśla, ja się namyślam i atakuję go swoimi pomysłami, bo już wiem w co klikać!
Nie polecam.

No i jest to miesiąc Mroza. Remigiusza. "Przeczytałam" jego 4 książki (adnotacja w zakładce 52 książki w rok), a teraz od niego odpoczywam przy bardzo ciekawej lekturze Mitów medycznych Katarzyny Świątkowskiej. Budzi emocje niczym thriller.
Polecam. Szczególnie Świątkowską.

PS
szycie pomarańczowego leży odłogiem
nie umiem